722 „Jinge Gwardie”, nr 1, luty 1941 [9]
w ograniczonych ramach, jakie wyznaczył jej okupant, kontynuuję typową dla swojej klasy linię postępowania, z ordynarnym egoizmem, tajnymi drogami nielegalnego handlu i kombinacji, wykorzystując protekcje, powiązania, z błogosławieństwem okupanta opanowując instytucje, broni żydowska burżuazja swoich interesów kosztem zdrowia i życia szerokich mas.
Żydowska młodzież z bogatych domów przeżywa ciężki kryzys. Splotły się kryzysy: materialny i ideologiczny. Przed wojną młodzież ta była wyobcowana i niechętnie nastawiona do spraw, którymi żyły żydowskie masy. Całą energię poświęcała robieniu kariery, a skoro reakcja i antysemityzm szalały, wyprawiając dzikie orgie, miało się gotową odpowiedź: trzeba się stąd wynosić do własnego kraju. Tam będziemy wśród swoich, jak normalni ludzie. Tymczasem życie zadało cios. Lepsza część młodzieży przeżywa rozczarowanie. Staje się bliższa życiu żydowskich mas i wiąże nadzieje z ideałami socjalistycznej klasy pracującej.
Znacząca część jednak nie może się pogodzić z kolosalnymi zmianami, jakie zachodzą w życiu społecznym. Człowiek nie jest szczery w stosunku do siebie samego i tłumi własne sumienie. Wbrew własnej woli muszą oni dziś zetknąć się z cierpiącymi i prześladowanymi masami żydowskimi. Lekceważenie, całkowita obojętność wobec życia szerokich mas. Mówi się dziś o nauce języka żydowskiego, aby móc porozumiewać się językiem mas żydowskich. To są puste frazesy, których nie bierze się na poważnie i które do niczego nie prowadzą. Dalej wszyscy pozostają głusi i ślepi. Pustkę dnia wypełniają kompletami, nauką języka angielskiego. Marzą o ucieczce, emigracji lub używają życia: karty, flirt, tania filantropia. Dalej jednak pozostają głusi na wezwanie, które wychodzi od mas żydowskich i polskich. Nie mają [14] woli i wiary, aby wziąć na siebie zadanie walki o nowe, ludzkie życie tu, w Polsce, razem z milionami zniewolonych i prześladowanych braci. Lecz młodzież żydowska, która zaznała smaku biedy jeszcze przed wojną, nie daje się omamić. Życie jest zbyt ciężkie i trudne. Młodzież, która balansuje na krawędzi śmierci za kawałek chleba, wierzy w świetlane jutro, które czeka nas wszystkich na oswobodzonej ziemi. Żyje cierpieniem, marzeniami i zmaganiami ludu pracującego i uciskanych narodów Europy przeciwko hitleryzmowi, a za socjalistycznym porządkiem w Europie.
Tak, żydowski nacjonalizm niczym nie różni się od każdego innego nacjonalizmu. Dziś „żydostwo” stawia na angielską kartę. Niech tylko Churchill zwycięży, to da nam wielki kraj. Żydowska młodzież socjalistyczna żyje bez iluzji.
W rezultacie obecnej wojny przyjdzie wolność i równość dla wszystkich w socjalistycznej Europie – ten Mesjasz oswobodzi również Żydów.
Ludwik Krzywicki268
Niedawno zmarły profesor Ludwik Krzywicki był człowiekiem, którego imię znamionuje całą epokę w historii Polski i Rosji ostatnich 60–70 lat.