RRRR-MM-DD
Usuń formularz

Prasa getta warszawskiego: Bund i Cu...

strona 777 z 902

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 777


„Cajt-fragn”, nr 2, listopad 1941 [10] 731

Nie bacząc na istniejące różnice, nieuniknione w tak wielkim ruchu masowym jak ruch rewolucyjno-socjalistyczny, nie ma dziś kierunku, który próbowałby problem ten zlekceważyć.

Gorzkie doświadczenie lat 1914–[19]18 i późniejszych, aż do wybuchu obecnej wojny, wykazało niezbicie, do jak tragicznych konsekwencji prowadzi brak pełnej jedności w akcji socjalistycznej w rozmiarze międzynarodowym i wewnętrznie w poszczególnych krajach. Doświadczenie to ponownie potwierdziło, że zwycięstwo socjalizmu zależy od jedności.

Rozłam w ruchu powojennym na grupy i grupki wzajemnie się zwalczające, brak prawdziwego, międzynarodowego zjednoczenia partii socjalistycznych różnych krajów i państw stworzyło sytuację dezorientacji w szeregach klasy robotniczej. Dezorientacja ta, [7] pogłębiona przez politykę komunistów podporządkowanych interesom Sowietów, pomogła zwycięstwu faszyzmu. Słabość ruchu robotniczego w Niemczech, której praprzyczyną był rozłam, umożliwiła Hitlerowi dojście do władzy. Brak jedności organizacyjnej, czego rezultatem była oddzielna polityka każdej partii socjalistycznej, umożliwił tolerowanie przez francuskich socjalistów polityki nieinterweniowania, jak również przyczynił się do klęski czerwonej Hiszpanii i nowego zwycięstwa faszyzmu.

Ta krótkowzroczna i samobójcza w konsekwencji metoda prowadzenia oddzielnej polityki usprawiedliwiana interesami poszczególnych proletariatów lub „interesami państwowymi” poszczególnych krajów, doprowadziła do tragicznych, historycznych paradoksów, jak na przykład zgoda Stalina na okupację Danii przez Niemcy276, i podobnie, na udział fińskiego „socjalisty” [Väinö] Tannera w rządzie, który idzie ręka w rękę z Hitlerem (oraz polityka Związku Sowieckiego od 1939 do czerwca 1941).

Obserwując te wydarzenia, zdefiniować można powszechną zasadę: zawsze, gdy faszyzm zwyciężał, było to rezultatem podziału w ruchu robotniczym i brak zjednoczonej polityki międzynarodowej.

Dokładnie tak samo na forum międzynarodowym, podział w Europie na poszczególne, [wzajemnie] zwalczające się nacjonalizmy, doprowadził do wojny w roku 1914 i do obecnej wojny. Jasne jest, że zwycięstwo jednego z nacjonalizmów nigdy nie doprowadzi do trwałego pokoju. Miejsce walk i rzezi pomiędzy narodami zająć musi internacjonalizm, który uznaje prawa narodów. Kwestia jedności ruchu robotniczego w wymiarze międzynarodowym jest przeto szersza od zakresu wewnętrznych problemów proletariackich i powiązana jest z problemem przyszłości Europy.

Tylko bowiem rewolucja mas ludowych jest jedynym, nie koniunkturalnym, lecz ideowym, przeciwnikiem faszyzmu. Tylko ona jest w stanie zainicjować kształtowanie stosunków międzynarodowych na bazie sprawiedliwości i braterskości.

Kontakty istniejące już między podziemnymi ruchami rewolucyjnymi w okupowanych krajach winny się przekształcić w stabilny związek międzynarodowej organizacji rewolucyjnej. Odnowiona socjalistyczna Międzynarodówka winna objąć wszystkie rewolucyjne, socjalistyczne organizacje. Coraz ściślejsze podporządkowanie się poszczególnych partii [8] ogólnym decyzjom Międzynarodówki i coraz [głębsze] wkraczanie organów Międzynarodówki w politykę jej sekcji krajowych zamieni tę organizację w realną siłę i przyniesie ze sobą skoordynowanie walki podziemnej, jaką