strona 180 z 656

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 180


przewlec pościel, zamiast zapakować się. Częstokroć meble i pościel trzeba pozostawić. [3] Ubija się już przy tym interesy, albowiem przychodzą nawet do dzielnicy żyd[owskiej] i każą się rzekomo wyprowadzić, ale za pieniądze pozwalają zostać w mieszkaniach. Ludzie siedzą tam spakowani. Wywołuje to bardzo zły nastrój w mieście.
Słyszałem, że w pewnym miasteczku zebrano wszystkich garbatych i zastrzelono
ich.
Coraz rzadziej Żydzi noszą długie kapoty.
Mnoży się liczba szubrawców. Przyszli do kupca, aresztowali go. Po kilku godzinach zjawił się pośrednik żydowski i zwolnił go za kilka tysięcy zł.
1 września minął spokojnie. Polacy wydali nielegalne odezwy. PPS domagała
się dwugodzinnego strajku, ludzie mieli siedzieć w domu. Endecja całego dnia. Na
pol[skich] ulicach nie było prawie żywej duszy. Było pusto. Na żyd[owskich] mały
ruch700. Przez Leszno przeszło kilkudziesięciu młodych Polaków, w klapach mieli z jednej strony biało-czerwony żeton, a z drugiej napis: „gNiech żyje Polskag”. Gdy przejeżdżało auto, nastawiali kołnierze i zasłaniali klapy.
Życzenie: „gŻeby Ameryka dotrzymała, Anglia przetrzymała, a my – żebyśmy
wytrzymalig”.
Afera z obozami pracy wyjaśnia się coraz bardziej. Okazuje się, że firma niemiecka, która podjęła się wykonania tych robót, otrzymuje 2 zł dziennie za każdego robotnika, a na jego wyżywienie musi dawać tylko 1,08 zł dziennie. Robi więc oszczędności kosztem pracujących. Gmina Żydowska otrzymała przeszło 200 000 zł za zwolnienia od obozów pracy i zaopatruje ich [przebywających w obozach] w odzież, koce itp. Inną sprawą są łapanki do robót (7, 8, 9 wrz[eśnia]) w Warszawie i wtrącania na noc na Pawiak. Tłumaczy się to tym, że w myśl ostatnio wydanego rozporządzenia nie wolno bezpłatnie zatrudniać Żydów przy robotach przymusowych. Ustawa nie mówi jednak, że nie wolno zatrudniać aresztowanych. [4] 1200 krawców siedzi obecnie na Pawiaku, w dzień pracują. Są to sprawki Galei, SS i im podobnych, którzy nie stosują się do rozporządzenia generalnego gubernatora.
Opowiadają taki oto dowcip: z Ameryki nadeszły tysiące młotków, żeby im wybić
Londyn z głowy.
W Otwocku w ubiegłym tygodniu łapano ludzi do obozów pracy. Z niektórych willi
ludzie uciekli; zastrzelili 6 ludzi, 18 zranili. Jednego w szafie, poprzez ścianę.
Słyszałem od pewnego przyjezdnego, że w miasteczku Szczebrzeszyn zabrano do
pracy wszystkich Żydów w wieku 18–60 lat.
Interesujące fakty o działalności zarządców komisarycznych w niektórych domach.
Niektórzy z nich obracają wszystkie pieniądze zainkasowane za komorne na drogie, niepotrzebne remonty, żeby nic nie zostało do wpłacenia do niemieckich kas. Kierują się przy tym pobudkami patriotycznymi. Inni zaś chcą zrujnować Żydów. Nie płacą więc podatków, nie wnoszą należności do banku, hipoteki, żeby doprowadzić do upadku majątek Żyda. Jedyna korzyść – właściciele nie płacą komornego. W domach tych wymówiono pracę rzemieślnikom żyd[owskim], tak samo z rządcami.
Słyszałem od osoby, która była w Łodzi na początku lipca, że w getcie zniesiono
nazwy ulic, pozostały tylko numery, żeby jeszcze bardziej sprawiało ono wrażenie



700 Por. Landau 1, s. 667 (zapis z 1 września 1940 r.).