strona 34 z 656

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 34


choć była to wśród ówczesnej inteligencji popularna praktyka)105. Jego pierwszy zapis jest retrospektywny i dotyczy pobytu na kongresie syjonistycznym w Genewie w sierpniu 1939 r. oraz okoliczności powrotu do kraju w obliczu nieuchronnej wojny106. Sam Ringelblum, w eseju o „Oneg Szabat”, datował początki swych zapisów na październik 1939 r., wydaje się jednak, że miał na myśli zakończenie kampanii wrześniowej i ponowne ustabilizowanie się warunków pracy:


Przystąpiłem do zbierania materiałów o obecnych czasach jeszcze w październiku 1939. Jako kierownik Żyd[owskiej] Samopomocy Społecznej (wtedy Komisji Koordynacyjnej Organizacji Społecznych i Opiekuńczych) miałem codziennie żywy kontakt z otaczającym życiem. Dochodziły do mnie wiadomości o wszystkim, co się działo z Żydami w Warszawie oraz na przedmieściach. Komisja Koordynacyjna była mutacją Jointu, do którego niemal codziennie przybywały delegacje z prowincji i opowiadały o ciężkich przeżyciach ludności żydowskiej. Wszystko, czego się w ciągu dnia nasłuchałem, zapisywałem wieczorem i zaopatrywałem w moje uwagi. Z tych codziennych notatek zebrała się z czasem pokaźna książka o stu gęsto zapisanych kartkach, które są odzwierciedleniem tego okresu. Te codzienne notatki z czasem zamieniłem na tygodniowe, a później na miesięczne przeglądy [wydarzeń]. Postąpiłem tak wtedy, kiedy „Oneg Szabat” miał już liczny sztab współpracowników107.


Po ponad pół roku prowadzenia notatek, wiosną 1940 r., Ringelblum doszedł do
wniosku, że warto nadać tej działalności formy organizacyjne i poszerzyć ją o krąg
przyjaciół i znajomych, rekrutujących się głównie ze środowiska ŻSS, Poalej Syjon-
-Lewicy i związanych przed wojną z JIWO108. Pisma z getta były zatem punktem wyjścia dla koncepcji „Oneg Szabat”. Sam autor stawiał je na dość wysokim miejscu wśród materiałów zebranych i wytworzonych przez jego zespół:


Pozostały moje codzienne, a następnie cotygodniowe i comiesięczne notatki, które są szczególnie ważne dla pierwszego roku wojny, kiedy inni nie prowadzili jeszcze dzienników. Sprawozdania tygodniowe i miesięczne zawierają nie tylko relacje o najważniejszych wydarzeniach w danym okresie, lecz również ocenę tego, co się działo. Z uwagi na moją działalność społeczną oceny te są ważkimi dokumentami, ponieważ wyrażają



105 Na decyzję Ringelbluma, oprócz doświadczeń zawodowych, mógł wpłynąć także apel Henryka Lukreca pt. Piszcie kroniki w ogniu, opublikowany w „Robotniku” z 22 września 1939 r., w którym czytamy m.in.: „Dlatego niech każdy prowadzi sumiennie kronikę codzienną rzeczy przeżytych i widzianych, niech prowadzi ją z datami, niech utrwala wszystko, nawet rzeczy z pozoru mało ważne, niejako już powszednie w świetle naszych dzisiejszych doświadczeń, ale które po upływie pewnego czasu, po latach i dziesięcioleciach stanowić mogą dokument bezcenny i niezastąpiony. Z takich wielu tysięcy kronik codziennych, utrwalających na gorąco historyczne zdarzenia, własne wrażenia i przeżycia – powstanie wszechstronny obraz rzeczywistości”; zob. H. Lukrec, Piszcie kroniki w ogniu, 27 IX 1939, w: Cywilna obrona Warszawy…, dok. 135.
106 Z podobną retrospekcją w pierwszym kronikarskim zapisie mamy do czynienia również np. u Ludwika Landaua; Landau 1, s. 3–21.
107 Zob. dok. 196e, s. 497.
108 Ludzie i prace „Oneg Szabat”, s. XXIII. Dokładna data powstania grupy „Oneg Szabat” nie jest znana, choć z pewnością miało to miejsce w 1940 r.; zob. ibidem, s. XXIII, przyp. 25.