strona 406 z 656

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 406


ziemniaki. Polski policjant złapał chłopca i podniósł rękę, aby go uderzyć; w tym
momencie podbiegł Niemiec i chwycił Polaka za rękę: nie wolno bić dziecka. eDziś
wezwano szojcheta i kazano mu zarzynać drób. Ich wrzaski z budynku Gminy docierają aż pod niebiosa. Skąd oni mają tyle siły, aby krzyczeć. Z powodu każdej drobnostki wszczynali larum aż pod niebiosa.e
Okres do pamiętnego piątku 18 kwietnia można nazwać legalną konspiracją.
Wszystkie partie polityczne [w getcie] prowadziły prawie na wpół legalną działalność, [nielegalne] publikacje mnożyły się jak grzyby po deszczu. Skoro ty wydajesz gazetę raz w miesiącu – to ja wydam dwa razy w miesiącu, a jeśli ty wydajesz dwa razy w miesiącu, to moja ukaże się co tydzień, aż doszło do tego, że biuletyn pewnego ugrupowania ukazywał się dwa razy w tygodniu. Kolportaż odbywał się jawnie. Gazetki i komunikaty czytano w biurach, warsztatach itp.1730
[3] Zebrania różnych partii odbywały się prawie jawnie, w lokalach publicznych.
Urządzano nawet publicznie wielkie uroczystości. Na jednym z takich zebrań mówca przed publicznością złożoną ze 150 ludzi mówił o aktywnym oporze. Byłem obecny na uroczystości z udziałem 500 młodych ludzi z pewnego ugrupowania1731. Wiadomo było, kim są autorzy artykułów w gazetach. Już nawet polemizowano między sobą i prawie wymyślano sobie jak za dobrych, przedwojennych czasów. Wszystkim się wydawało, że wszystko wolno. Nawet polskie nielegalne wydawnictwa, jak „Barykada Wolności” (słyszałem tę wersję, ale jej nie sprawdziłem), były drukowane i rozpowszechniane w getcie1732. Ludzie uważali, że Niemców mało obchodzi, co Żydzi myślą i robią. Sądzono, że chodzi im tylko o tropienie żydowskich towarów, pieniędzy, waluty – a sprawy duchowe [jakoby] ich nie obchodziły. Okazało się to jednak błędem. Krwawy piątek [17/18 kwietnia 1942], podczas którego rozstrzelano wydawców, kolporterów nielegalnych wydawnictw, dowiódł, że polityczne oblicze Żydów nie jest dla nich obojętne, zwłaszcza gdy pozostaje to w związku ze stroną polską.
Ludzie Gminy próbowali wykorzystać krwawy piątek do całkowitego zduszenia
życia społeczno-politycznego w getcie. Rozpowszechniali przede wszystkim pogłoski, że „piątek” był następstwem [istnienia] nielegalnych wydawnictw1733 i że ostrzeżono ich, iż jeśli to się powtórzy, [Niemcy] postąpią z Warszawą tak samo jak z Lublinem, tj. wysiedlą ludność żydowską1734. Nasuwa się jednak pytanie, dlaczego analogiczne



1730 Szerzej na temat prasy konspiracyjnej w getcie zob. E. Koźmińska-Frejlak, Żydowska prasa konspiracyjna. Rekonesans badawczy, w: Studia z dziejów trójjęzycznej prasy żydowskiej..., s. 181–209; Getto warszawskie. Przewodnik, s. 707–715.
1731 Por. dok. 138.
1732 „Barykada Wolności” – tygodnik, później dwutygodnik, wydawany od marca 1940 do kwietnia 1942 r. przez organizację Polskich Socjalistów. Wydawali oni w getcie odrębne wydawnictwo pt. „Podziemne Ghetto”; szerzej na ten temat zob. L . Szulkin, O powstaniu i upadku „Ghetta Podziemnego”, „Zeszyty Historyczne” 1975, nr 32, s. 158–186; A. Grabski, P. Grudka, Polscy Socjaliści w getcie warszawskim, KHŻ, 2013, nr 1, s. 7–31; Radykalna lewica niesyjonistyczna, s. 22–29.
1733 Por. Czerniaków, s. 267 (zapis z 19 kwietnia 1942 r.), 268 (zapis z 21 kwietnia 1942 r.).
1734 W drugiej połowie marca 1942 r. z getta na lubelskim Podzamczu wywieziono ok. 18 tys. osób do ośrodków zagłady, głównie do Bełżca. Pozostałych przy życiu umieszczono w nowym getcie na terenie Majdanu Tatarskiego.