strona 480 z 656

Osobypokaż wszystkie

Miejscapokaż wszystkie

Pojęciapokaż wszystkie

Przypisypokaż wszystkie

Szukaj
Słownik
Szukaj w tym dokumencie

Transkrypt, strona 480


ARG II 260/1 (Ring. II/230)
Opis: oryg., rkps (ER*), atrament, j. żyd., 155x1 98 mm, k. 2, s. 4. Rkps napisany w zeszycie ewidencyjnym (szczepień) z przychodni lekarskiej [?], przed 1939 r. [?], z wykazami imiennymi pacjentów (dzieci) (zob. Ring. II/228, II/231, II/232, II/234).
Druk: Kronika getta, s. 431–434; Ksowim 2, s. 37–39; Joman 1, s. 436–438.



[3]2018
                                                                                                 E. R. 14/XII [19]42
                                  Księża chcą ratować dzieci żydowskie
W pewnych kołach stał się ostatnio aktualny plan ocalenia pewnej liczby (kilkuset)
dzieci żydowskich przez umieszczenie ich w klasztorach, rozrzuconych po całym kraju. Co skłoniło do tego duchowieństwo? Złożyły się na to 3 powody.
Po pierwsze: polowanie na duszyczki. Katoliccy duchowni zawsze wykorzystywali
ciężkie chwile w życiu Żydów jak pogromy, wygnania itp., żeby przechrzcić dorosłych i dzieci. Ten moment odgrywa zapewne najważniejszą rolę, mimo iż kler zapewnia, że nie ochrzci dzieci żydowskich, które przyjmie do swoich zakładów.
Po drugie: czynnik natury materialnej. Każde żydowskie dziecko będzie musiało
zapłacić po 600 zł za miesiąc, i to za rok z góry. Jest to dość dobra transakcja dla
zakonów, które mają własne pola i folwarki i wyżywienie kosztuje je bardzo tanio. Za biedne dzieci, których rodzice nie będą w stanie pokryć tej opłaty, zapłacą rodzice dzieci zamożnych, którzy będą płacić podwójną kwotę.
Po trzecie: czynnik prestiżowy. Duchowieństwo polskie bardzo mało do tej pory
uczyniło, aby ratować Żydów przed rzezią, wysiedleniem, zagładą. W związku z protestami z całego świata przeciwko masowemu wymordowaniu Żydów polskich, uratowanie kilkuset dzieci będzie mogło posłużyć za świadectwo, że w tych ciężkich czasach kler polski nie siedział z założonymi rękami, że uczynił wszystko, [3v] aby ratować Żydów, a szczególnie żydowskie dzieci.
Brałem udział w dyskusji kilku intelektualistów na ten temat. Jeden kategorycznie
oświadczył, że jest przeciwny tej akcji. Mimo ustalenia, iż do klasztorów będą przyjmowane dzieci w wieku od 10 do 14 lat (zgodnie z życzeniem strony żydowskiej), to ulegną one przecież wpływowi księży i wcześniej czy później przyjmą chrzest. Obietnica księży, że nie ochrzczą dzieci, na nic się tu nie zda – czas i wychowanie dokonają swego. Dyskutant ten uważał, że winniśmy pójść w ślady naszych przodków i pójść na kidusz ha-Szem. Nie wolno nam wyrażać zgody na chrzest naszych dzieci. Społeczności [żydowskiej], jako takiej, nie wolno się tym zajmować. Należy pozostawić to każdemu indywidualnie. Jeśli w Warszawie wymordowano ponad 300 tysięcy Żydów, to jakie znaczenie ma uratowanie kilkuset dzieci. Niech zginą bądź też pozostaną przy życiu razem z ogółem.
Inni utrzymywali: musimy zatroszczyć się o przyszłość. Przy takiej rzezi całego
europejskiego żydostwa każda żydowska dusza jest wielkim skarbem i należy dbać



2018 Powojenna, archiwalna paginacja kart. Strony niespaginowane oznaczone literą „v”.